W każdym razie w czerwcu (znowu wykazuje się refleksem, ale prosze wybaczyć, gdyż w tym wypadku zdjęcie zrobione jest na tradycyjnym celuloidowym nośniku) fotografie Yanna Arthus-Bertranda zostały wywieszone w jednym z brukselskich parków. To czego nie mieliśmy w Krakowie to wielka mapa świata, po której można było spacerować i poczuć się jak olbrzym w tysiącmilowych butach.
Bruksela. Czerwiec 2007

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz